100%

Legenda 'La Belle Sultane'

Legenda 'La Belle Sultane'

Ta wyjątkowej urody róża galijska być może częściej jest spotykana pod synonimiczną nazwą ‘Violacea’. Jednak Pierre-Joseph Redoute podpisywał swoje słynne ryciny przedstawiające fioletowe kwiaty właśnie jako ‘La Belle Sultane’ co oznacza Piękną Sułtankę, a historia kryjąca się za tym imieniem jest godna wielkiej opery na deskach najsłynniejszych teatrów.

La Belle sultane

Zacznijmy jednak od początku, czyli od pochodzenia samej róży, chociaż na ten temat niewiele wiemy. Z końcem XVII wieku rozpoczęła się intensywna hodowla róż mająca na celu wyselekcjonowanie odmian przydatnych przede wszystkim w ogrodach ozdobnych. Główną rolę odgrywali tutaj Holendrzy, którzy dzięki swojej wiedzy i szczegółowo rozpisanym planom hodowlanym w dość krótkim czasie wprowadzili dziesiątki nowych odmian, które oferowali do sprzedaży w całej Europie. W Paryżu, przy Rue de la Roquette miał swoje biuro pewien handlarz – Francois, pochodził z Brukseli, a specjalizował się w handlu właśnie odmianami róż pochodzących z Holandii. W jego katalogu z 1790 roku widnieją takie róże jak: ‘Fluweel Roos’, ‘Groote Purper-Roode’’ ‘Keizers-Roos’ i wiele innych, które były kupowane przez francuskich miłośników róż i otrzymywały przyjaźniej brzmiące imiona francuskie - niderlandzkie dialekty często były nie do wymówienia dla paryskiej klienteli. Mnóstwo róż galijskich pochodzących z intensywnej produkcji holenderskiej z tamtych lat jest wciąż obecna na rynku jak ‘Charles de Mills’ czy właśnie nasza główna bohaterka ‘La Belle Sultane’. Prawdopodobnie ‘La Belle Sultane’ była już w rękach Francois’a, jednak wprowadzenie na rynek przypisuje się Du Pont – listonoszowi Napoleona pod koniec XVIII lub na początku XIX wieku. Du Pont był jednym z największych kolekcjonerów róż, czy to możliwe, że właśnie on nadał imię Pięknej Sułtanki? I kim w zasadzie była owa Sułtanka? Za tym imieniem kryje się znacznie więcej pytań niż odpowiedzi, ale być może właśnie to stanowi o uroku tej róży, dodając jej aurę tajemniczości? Du Pont pozyskał ‘La Belle Sultane’ dla ogrodu pałacowego w Malmaison i rzeczywiście ta odmiana jest wymieniona na liście róż nadwornego ogrodnika Cesarzowej Józefiny – Jules Gravereaux. Du Pont prawdopodobnie był pierwszym szkółkarzem, który miał swój program hodowlany i ręcznie zapylał rośliny mateczne odpowiednim pyłkiem, co nadało mu status pierwszego, francuskiego hodowcy róż . Mówiono o nim:

„Jest czarodziejem, który dotykając róże swoją magiczną różdżką, zmusza je do poddania się najbardziej zaskakującym i zachwycającym przemianom”

Dlaczego tak dokładnie się rozpisałam o samym pochodzeniu? Wiele źródeł podaje sprzeczne informacje, David Austin twierdzi, że róża pochodzi z Francji ( i jeśli będziemy zwracać uwagę nie na miejsce powstania, a wprowadzenia na rynek to w zasadzie ma rację), a Francois Joyaux w biblii róż historycznych („Enzyklopädie der alten Rosen”) wskazuje właśnie na pochodzenie holenderskie, biorąc pod uwagę miejsce powstania. Trafiając na różne opisy warto rozdzielać miejsce hodowli od introdukcji, to znacznie ułatwia przekopywanie się przez literaturę różaną szczególnie dotyczącą róż historycznych.

Spróbujmy zatem rozwiązać zagadkę samej Sułtanki. Miłośnikom róż z pewnością nie jest obca wspomniana już wcześniej Cesarzowa Józefina, wyjątkowa kolekcjonerka róż. Miała ona daleką kuzynkę urodzoną na karaibskiej Martynice- Aimée du Buc de Rivéry- wyjątkowej urody blondynkę o niebieskich oczach. Podobno, gdy obie były dziećmi, niewidoma jasnowidzka mieszkająca w pobliżu na karaibskiej wyspie przepowiedziała im niezwykłe fortuny i nieszczęśliwe małżeństwa, ale pozycje „większe niż sama królowa”.

                                                                                       Aimée du Buc de Rivéry

„ Zostaniesz wysłana do szkoły w Europie, twój statek w drodze powrotnej zostanie przejęty przez korsarzy, trafisz do pałacu Sułtana, któremu urodzisz syna. Ten będzie królować w chwale, ale droga do tronu będzie skropiona krwią jego poprzedników. Ty nigdy nie doświadczysz honorów i uznania ze strony dworu, ale będziesz żyć we wspaniałym pałacu, gdzie dostąpisz władzy. W tej samej godzinie w której wygra Twoje szczęście, przewlekła choroba rozwieje go jak marzenie i zaprowadzi Cię do grobowca… „

Jak wiemy Józefina po pechowym małżeństwie z Aleksandreme Beauharnais stała się Cesarzową Francji, a Aimee...

…Po ukończeniu nauki w Nantes we Francji, Aimee wracała statkiem do swojej ojczyzny, gdy nieoczekiwana burza zmusiła żaglowiec do szukania schronienia u wybrzeży Morza Śródziemnego...

Tutaj kończą się fakty, a zaczyna legenda, historia nigdy nie została w pełni poparta faktami historycznymi, ale przez lata inspirowała poetów i pisarzy.

...Załoga wraz z podróżnikami dostała się do arabskiej niewoli Maghrebu, a dwudziestoletnia Aimee trafiła do pałacu Topkapı Sarayı – haremu Sułtana Stanbułu – Abdulhamida I. W innej wersji piraci berberyjscy zaatakowali statek i pojmali załogę, a kobiety lub samą Aimee odesłali w ramach daru dla Sułtana. Imperium Osmańskie w tamtych czasach obejmowało dzisiejszą Grecję, część Iraku, Egiptu, Libii, Bułgarii i Rumunii. Nie było niczym dziwnym zatem, że kobiety różnych kultur trafiały do sułtańskiego haremu, gdzie otrzymywały nowe, tureckie imię, które nawiązywało do charaktestycznych cech niewiasty. Abdulhamid I był oczarowany urodą Aimee, która musiała się wyróżniać blond włosami, niebieskimi oczami i jasną cerą wśród Bałkanek, Greczynek i Arabek. Nadał jej imię Naksh co oznacza „Piękna”.

                                                                                         Sułtan Abdulhamid I

Wkrótce de Rivery została obdarzona wyjątkowymi względami Sułtana i stała się czwartą, najważniejszą kobietą haremu, wkrótce urodziła syna Mahmuda. Aimee musiała być niezwykle silną kobietą, narażona była na ciągłe rozgrywki polityczne w pałacu i intrygi ze strony pozostałych żon Sułtana, które chciały własnych potomków umieścić na tronie.

Po śmierci starego sułtana Abdulhamida I w 1789 roku, jego bratanek i sukcesor - Selim III wprowadził politykę Turcji na nowe tory. Jak głosi legenda. Aimee stała się jego doradcą, potajemnie uczyła go także francuskiego zachęcając do spotkania z ambasadorami Francji w 1797 oraz do sprowadzenia na dwór francuskich artystów i architektów. W 1807 roku Selim został jednak uwięziony i odsunięty od władzy prze zbuntowaną armię, która nie chciała przymierza z Francją. Rozpoczęła się walka o tron, którą tymczasowo zwyciężył Mustafa IV. Syn Aimee – Mahmud był następny w kolejce do tronu, obojgu groziło niebezpieczeństwo. Ukryli się jednak w pałacu i cudem uniknęli śmierci. Mustafa IV został obalony w 1808, po tym jak nie zdołał przerwać dwumiesięcznej rosyjskiej blokady Stambułu i w tym samym roku został zamordowany. Wypełniło się proroctwo jasnowidzki z Martyniki – Mahmud w 1808 roku został Sułtanem imperium. czyniąc tym samym Aimee „Matką Sułtana” i jednocześnie najważniejszą kobietą imperium. Po 20 latach przebywania za murami haremu Aimee stała się „La Belle Sultane”. Skorzystała na tym również Francja, gdyż nowy Sułtan przez wzgląd na pochodzenie swojej matki złagodził anty-francuską politykę zagraniczną. Aimee zmarła 9 lat później, w 1817 roku. Podobno otrzymała ostatni sakrament od francuskiego mnicha ze Stambułu i był to jedyny raz, kiedy katolicki duchowny kiedykolwiek wszedł do haremu. Pogrążony w smutku Mahmud pochował matkę w ogrodzie Meczetu Wiary. Na jej nagrobku napisał:

„ Jej sława zamieniła ten kraj w różany raj”

Niektórzy historycy poddają w wątpliwość czy Aimee Dubucq de Rivery i Naksh to ta sama osoba, wskazując na rozbieżności w datach. Argumentują, że Aimee nie mogła być matką Mahmuda, ponieważ w roku jego urodzin była świadkiem na ślubie we Francji. Jednakże wiele innych biografii zawiera przekonujące wskazówki na poparcie legendy ‘La Belle Sultane’.

Jaka jest sama róża, nazwana ( być może) na cześć tak wyjątkowej osoby?

‘La Belle Sultane’ to olśniewająca odmiana, tak sugestywna jak jej imię - wysoki krzew dumnie prezentuje w ogrodzie swoją urodę. Półpełne kwiaty mają głęboki odcień aksamitnej purpury z nutą szkarłatu – tradycyjnej barwy Galijek z którą wymownie kontrastuje gesty okółek żółtych pylników. Z upływem czasu kwiaty nabierają nieco pąsowych odcieni z nutą brązów. Kwitnie bardzo obficie na wzniesionym krzewie, niezbyt gęsto ulistnionym na drobno kolczastych pędach. Uprawiana na własnym korzeniu z łatwością skolonizuje większą część ogrodu poprzez odrosty korzeniowe. Doskonale zimuje, nie wymaga okrywania, jej liście są odporne na choroby grzybowe. Zawiązuje dekoracyjne, ceglastoczerwone owoce.

La Belle Sultane

La Belle Sultane owoce

David Austin tak oto opisuje urodę tej odmiany:

„‘La Belle Sultane’ przypomina swoim wyglądem bardzo starą różę, ale przypisuje się jej pochodzenie z Francji. Ma odcień cudownej, głębokiej, ciemnej purpury, ciemniejącej ku brzegom płatków a czerwieniejącej ku środkowi kwiatów. W centrum kwiatu jest duża, bardzo skupiona grupa złotych pylników. To raczej wysoki krzew o nieco wiotkich pędach i mimo, że nie powtarza kwitnienia jest warty posadzenia, szczególnie na rabatach mieszanych z bylinami. Kwiaty obdarzone delikatnym zapachem, osiąga 1.5-2 m wysokości. „

Na koniec wracając do pochodzenia samej róży i jej nazwy - Du Pont był przecież dyrektorem Ogrodu Luksemburskiego w Paryżu, a potem świadczył swoje ogrodnicze usługi w Malmaison dla Józefiny, już wtedy żony Napoleona. To wielce prawdopodobne, że mając kontakt z kuzynką Aimee znał historię jej zaginięcia co mogło wpłynąć na jego decyzję nadania imienia ‘La Belle Sultane’ tej wyjątkowej róży.

I chociaż nie powtarza ona kwitnienia, czy jej legenda połączona z wyjątkową urodą nie jest wystarczająco dobrym powodem by mieć ją w ogrodzie?

La Belle Sultane

Zdjęcie: Urszula Trętowska

La Belle Sultane

Zdjęcie: Urszula Trętowska

Zostaw komentarz

Wszystkie pola są wymagane

Imię:
E-mail: (nie zostanie opublikowany)
Komentarz